Druk 3D od zera — o co w tym chodzi i kiedy ma sens
Warstwa po warstwie, bez formy i odlewu. Jak działa druk 3D, co wysyłasz do drukarni i kiedy wychodzi taniej niż frezowanie.
Druk 3D to budowanie bryły warstwa po warstwie — z termoplastu, żywicy fotopolimerowej albo proszku spiekanego laserem. Nie tniesz materiału jak na CNC, tylko dokładasz go tam, gdzie ma być geometria.
Jak wygląda proces zamówienia
1. Model 3D (STEP, STL, 3MF) — z CAD-u, skanera lub biblioteki. 2. Konfiguracja: technologia, materiał, grubość warstwy (np. 0,2 mm FDM), wypełnienie (infill 15–40% przy prototypach). 3. Druk, ewentualnie obróbka: zdejmowanie podpór, szlif, impregnacja żywicy UV. 4. Kontrola wymiarów krytycznych — tolerancje FDM to zwykle ±0,2–0,3 mm bez obróbki, SLA bywa lepsze przy detalach.
Czas: mały element 50 g może powstać w kilka godzin; duża obudowa 400 g — dobę lub więcej. W SASLAB wycena liczy się automatycznie po wgraniu pliku.
Kiedy druk 3D ma sens ekonomiczny
Tak: 1–50 sztuk, szybka iteracja projektu, skomplikowana geometria (kanały, wewnętrzne struktury), personalizacja. Raczej nie: tysiące identycznych sztuk (wtedy wchodzi formy wtryskowe), bardzo ciasne tolerancje IT6/IT7 bez obróbki, proste bryły metalowe tańsze z blachy.
Czego nie obiecasz sobie na start
- Powierzchnia FDM zawsze pokaże warstwy — to nie wada, to natura procesu. - Żywica SLA jest precyzyjna, ale krucha w porównaniu z PETG czy nylonem. - Metal drukowany wymaga postprocessingu i kosztuje — opłaca się przy trudnych kształtach, nie przy prostej płytce.
Co przygotować przed wyceną
Plik bez błędów mesh (dziury, odwrócone normalne), informacja: obciążenie statyczne/dynamiczne, temperatura pracy, kontakt z UV/wilgocią, wymiary krytyczne (otwory na wkręty). Resztę dopasujemy — orientację na stole, podpory, materiał. Druk 3D to sposób na szybkie sprawdzenie pomysłu w materiale. Masz plik? Konfigurator SASLAB policzy cenę bez maila do handlowca.